wróć do wiadomości
Niespełna dwa miesiące temu ośmiu flisaków z Ulanowa na Podkarpaciu wybrało się na pokładzie drewnianej tratwy w rejs do Gdańska. Ich niezwykła podróż zakończyła się we wtorek zacumowaniem przy nabrzeżu Wyspy Spichrzów . Śmiałkowie pokonali trasę o długości ponad 720 km, która wiodła korytami Sanu i Wisły. W ten sposób chcieli m.in. przyczynić się do wpisania ich bractwa flisackiego na Światową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Bractwo Flisackie p.w. Św. Barbary w Ulanowie w ramach obchodów Roku Rzeki Wisły zorganizowało flis na trasie Ulanów – Gdańsk. Uczestnicy wyprawy odwiedzili po drodze 28 portów, podróżując tradycyjną historyczną tratwą o długości ok. 70 metrów zbudowaną przez retmanów i flisaków tradycyjnymi narzędziami. Również atmosfera na tratwie nawiązywała do dawnej flisackiej tradycji: gwara, nazewnictwo, pieśni, stroje, zwyczaje, obrzędy a nawet potrawy są dokładnie takie, jak przed wiekami. Tratwą płynęło ośmiu członków załogi, a wyprawą kierowali  retmni Zdzisław Nikolas i Franciszek Kopyto.
 

– W XVII i XVIII stuleciu Ulanów słynął jako ważny port rzeczny dla Rzeczpospolitej. To stąd drewno oraz zboża z południowo-wschodniej Polski ruszały drogą wodną aż do Warszawy, Torunia i Gdańska. W tych czasach miasteczko nosiło nawet przydomek „Mały Gdańsk.” Dlatego tegoroczny flis to wydarzenie o ogromnym znaczeniu dla pamięci o naszej historii, korzeniach oraz tradycji – mówi Mieczysław Łabędzki.

Flisacy w Gdańsku na Motławie

Flisacy z Ulanowa swoją obecność na Motławie obwieścili wystrzałem z wiwatówki, czyli niewielkiej armaty znajdującej się na pokładzie tratwy. Przybyszy z dalekiego Ulanowa oficjalnie powitała zastępczyni prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Na powitanie zaśpiewał również męski chór szantowy Zawisza Czarny. Na brzegu Ołowianki na flisaków oraz retmanów czekały drobne upominki od miasta, a także skromne przyjęcie na pokładzie STS Generał Zaruski.

Swoją podróż flisacy z Podkarpacia rozpoczęli 2 lipca. Łącznie pokonali 726 kilometrów. Ze względu na możliwości techniczne tratwy, którą sami budowali przez dwa tygodnie, codziennie pokonywali dystans około 20 km.

Najtrudniejszy jest wiatr i „czytanie wody”

Flisacka tratwa, która mieliśmy okazję zwiedzić, ma na wyposażeniu tradycyjne urządzenia do sterowania oraz hamowania, palenisko na którym przyrządzane są posiłki oraz dwie niewielkie budki, gdzie załoga odpoczywa i chroni się przed deszczem. Jak wygląda standardowy dzień podróży? – Codziennie wstajemy około godz. 4 rano. Każdy dzień zaczynamy od pieśni „Kiedy ranne wstają zorze”, następnie retman wydaje znak „wybijoj!”, który oznacza, że należy wyciągnąć śryki ze skrzyniowania, tak aby tratwa ruszyła z prądem rzeki – opowiada Tomasz Skiba, jeden z członków ośmioosobowej załogi. – To właśnie rano pokonujemy najdłuższe odcinki, mniej więcej do godziny ósmej, ponieważ wtedy rzeka jest najspokojniejsza. Później z reguły pojawia się wiatr, który hamuje naszą jednostkę.

Flisackiej tratwie towarzyszyła mniejsza jednostka – galar, która na co dzień służy flisakom do przewożenia turystów owiedzających ich rodzinne strony. W trakcie wyprawy była pomocna przy ustalaniu właściwej trasy.

– Oprócz wiatru najtrudniejsze podczas wyprawy jest „czytanie” wody. Wisła na północy jest na tyle uregulowana, że żegluga po niej nie nastręcza większych problemów. W górnym jej biegu natomiast jest zdecydowanie gorzej, dlatego bardzo często posiłkowaliśmy się galarem, wypływając nim do przodu od jednego kilometra do dwóch, sprawdzając którędy będziemy mogli przepłynąć tratwą – tłumaczy Tomasz Skiba.

 

Swoją wyprawą flisacy z Ulanowa nie tylko popularyzują żeglugę śródlądową. Podczas swojego rejsu zbierają dokumentację, głównie fotograficzną, która ma pomóc w umieszczeniu ulanowskich tradycji na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W ubiegłym roku flisacy z Ulanowa zorganizowali niemal identyczną wyprawę. Wówczas chcieli uczcić jubileusz 400-lecia swojego miasta. Eskapada korytami Sanu i Wisły rozpoczęła się 22 maja, a zakończyła 18 czerwca.

 

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Wordpress Theme